Pożyczki w sklepach z elektroniką, czyli raty 0% – czy warto?

Często różne sklepy z elektroniką oferują nam ciekawe rozwiązanie (przynajmniej ciekawie się prezentujące), a mianowicie:

12 raz 0%

Czy wredne kłamstwo, czy przesadne naciąganie – oceńcie sami. Jednak nie ma czegoś takiego jak raty 0%, wszystkie one są w jakiś sposób obarczone odsetkami.

Niestety sytuacja w której podchodzisz do kasy, wybierasz opcję ratalną, wypełniasz te wszystkie dokumenty, a nagle dowiadujesz się, że komputer, który kosztował 2000 zł, nagle kosztuje 2500 zł (z ratami) jest bardzo powszechna.

Sklep tłumaczy to w taki sposób:

my nie naliczamy żadnego procentu od nas, natomiast oprocentowanie dolicza sobie bank

No dziwne, żeby bank pożyczał pieniądze za darmo, ale w takim razie gdzie tutaj przekłamanie. Przecież wyraźnie jest napisane – raty 0% Niestety sklep ma na to swoje wytłumaczenie, że oni nic nie pobierają.

Nie ma nic za darmo

Jeśli nawet jakiś bank zgodzi się udzielić kredytu na raty 0%, to nie będzie to duża kwota (zapewne do 1000 zł), jednak w zamian będzie oczekiwał:

założenia u nich konta,

założenia karty kredytowej,

innej akcji nastawionej na korzyść dla banku.

Jeśli wierzysz, że jet inaczej, to jesteś w błędzie.

Kosztu takiej pożyczki / zakupu ratalnego, wcale nie musza być wysokie, ale zawsze będą.

Nie każdy zakupi na raty

Jeśli masz poniżej 21 roku życia i powyżej 60, to Twoje szanse na zakup ratalny spadają. Jeśli nie masz stałego źródła dochodu, to prawdopodobnie nie będziesz mógł zakupić na raty. To samo tyczy się sytuacji w której jesteś w BIK lub BIG czy innym rejestratorze dłużników.

Tak więc sami widzicie. Gdy następnym razem zobaczysz super ofertę zakup na raty 0%, powinna Ci się zaświecić czerwona lampka w głowie. Wtedy zastanów się czy faktycznie jest to możliwe, czy może to kwestia zachęcenia Cię do odwiedzenia sklepu?